Kolejnym punktem programu wyjazdu studyjnego PTR w dniu 19 czerwca 2026r. był zespół pałacowo-ogrodowy w Nieborowie – jedna z najlepiej zachowanych barokowych rezydencji magnackich w Polsce. Pałac został wzniesiony w latach 1690–1696 dla prymasa Polski kardynała Michała Stefana Radziejowskiego według projektu wybitnego architekta Tylmana z Gameren. Od 1774 roku należał do rodu Radziwiłłów, który przez blisko 170 lat zgromadził tu cenne zbiory dzieł sztuki i utrzymywał rezydencję w niemal niezmienionym stanie.
Pałac otacza rozległy ogród barokowy w stylu francuskim, zachwycający geometrycznym układem alei, parterów kwiatowych, strzyżonych żywopłotów i boskietów. W XVIII wieku został powiększony według projektu Szymona Bogumiła Zuga, a później uzupełniony o park krajobrazowy. Do dziś zachowały się imponujące, ponad 250-letnie platany oraz reprezentacyjna aleja lipowa prowadząca w stronę Arkadii. To jedno z najpiękniejszych historycznych założeń ogrodowych w Polsce, będące doskonałym przykładem harmonijnego połączenia architektury z kompozycją ogrodową.
Po historycznych ogrodach oprowadzała nas Katarzyna Żak-Zatorska, kierownik Działu Zieleni Muzeum w Nieborowie i Arkadii. Z ogromną wiedzą i pasją opowiadała o historii założenia, kompozycji ogrodu oraz wyzwaniach związanych z pielęgnacją zabytkowych drzew, żywopłotów i historycznych parterów kwiatowych. Dzięki jej opowieści mogliśmy spojrzeć na nieborowski park nie tylko jako zabytek sztuki ogrodowej, ale również jako żywe dzieło, wymagające codziennej, niezwykle starannej opieki.











Udajemy się do części ogrodowej parku, gdzie znajdują się dwa niezwykle cenne platany. Około 1770 roku posadzono przed pałacem dwa platany klonolistne, które do dziś należą do najstarszych okazów tego gatunku w Polsce. Jeden z nich przez ponad 250 lat rozwijał się bez większych problemów, natomiast drugi niemal zginął. Prawdopodobnie w wyniku silnego mrozu lub uderzenia pioruna jego pień pękł, a drzewo zaczęło stopniowo zamierać. Na fotografiach z lat 60. XX wieku wyglądało już niemal jak martwe. Zamiast usunąć cenny okaz, podjęto decyzję o jego ratowaniu. Specjaliści zajmujący się leczeniem drzew – wówczas nazywani „chirurgami drzew” – usunęli martwe i chore tkanki z wnętrza pnia, dokładnie oczyścili ranę i zabezpieczyli ją smołą sadowniczą, która była w tamtych latach powszechnie stosowanym środkiem ochronnym. Dzięki tym zabiegom drzewo odzyskało zdolność do życia, stopniowo odbudowało koronę i dziś ponownie zachwyca zwiedzających swoim wyglądem. To doskonały przykład, jak skuteczna konserwacja może uratować bezcenny zabytek przyrody. Dziś oba platany są symbolem ogrodu w Nieborowie – jeden imponuje potężnym, zdrowym pniem z charakterystyczną ogromną naroślą, drugi przypomina, że nawet bardzo stare i uszkodzone drzewo może otrzymać „drugie życie” dzięki wiedzy i zaangażowaniu arborystów. Współcześnie korony wiekowych platanów są dodatkowo zabezpieczane systemem specjalnych wiązań linowych, które chronią ciężkie konary przed wyłamaniem podczas silnego wiatru. To piękna historia, szczególnie dla miłośników ogrodów – pokazuje, że w zabytkowych założeniach pielęgnuje się nie tylko architekturę, ale również najcenniejsze drzewa, będące żywymi świadkami historii.


Obecnie największym zagrożeniem dla bukszpanów w Polsce nie są choroby grzybowe, lecz ćma bukszpanowa (Cydalima perspectalis) – inwazyjny gatunek motyla pochodzący z Azji. W ciągu zaledwie kilku lat rozprzestrzenił się na terenie całego kraju i stał się najpoważniejszym szkodnikiem bukszpanów. To największe zagrożenie zwłaszcza dla ogrodów historycznych, gdzie nie ma wiele alternatyw na jego zastąpienie. W ciepłe lata potrafią rozwijać się 3-4 pokolenia ćmy, dlatego walka ze szkodnikiem praktycznie trwa przez cały sezon. Ćma może doprowadzić do całkowitego zamarcia krzewu. Utrzymanie zabytkowych ogrodów w ich historycznym kształcie wymaga więc nie tylko wiedzy o dawnych technikach ogrodniczych, ale także nowoczesnych metod ochrony roślin.





W północnej części założenia znajdowały się ogrody gospodarcze, które przez stulecia zaopatrywały pałacową kuchnię w świeże warzywa, owoce, zioła i kwiaty. Uprawiano tu m.in. kapustę, marchew, cebulę, sałaty, szparagi, a także rośliny przyprawowe i lecznicze. Nie brakowało również sadów z jabłoniami, gruszami i śliwami oraz szklarni i inspektów, w których produkowano rozsady i uprawiano bardziej wymagające gatunki roślin. Choć ogrody gospodarcze miały przede wszystkim charakter użytkowy, nie brakowało w nich także roślin ozdobnych. Kwiaty cięte trafiały do dekoracji pałacowych wnętrz, a róże były wykorzystywane zarówno jako rośliny ozdobne, jak i do przygotowywania konfitur, syropów oraz pachnących wód. Takie ogrody były prawdziwym zapleczem pałacu – bez nich codzienne funkcjonowanie dużej rezydencji i utrzymanie licznej służby byłoby niemożliwe. Dziś przypominają, że historyczne założenia ogrodowe nie były wyłącznie miejscem spacerów i reprezentacji, ale także dobrze zorganizowanymi gospodarstwami ogrodniczymi.



Nieborów słynął z jednej z najbogatszych kolekcji drzew cytrusowych w Polsce, a do jej przechowywania służyły specjalnie zbudowane oranżerie. Najpierw, około 1790 roku, powstała Stara Oranżeria, zaprojektowana przez Szymona Bogumiła Zuga. Zachowała się w niej oryginalna instalacja ogrzewania kanałowego, która umożliwiała utrzymanie dodatniej temperatury zimą. To właśnie tutaj zimowały pierwsze pomarańcze, cytryny i inne egzotyczne rośliny. Kolekcja szybko się rozrastała. Książę Michał Hieronim Radziwiłł zakupił w Dreźnie ogromny zbiór egzotycznych roślin – w tym setki drzew pomarańczowych i cytrynowych – dlatego wybudowano Nową Oranżerię, znacznie większą od poprzedniej. Przechowywano w niej około 317 roślin, m.in. pomarańcze, cytryny, drzewa kamforowe, magnolie, mirty, fikusy i agawy. Była to jedna z najwspanialszych kolekcji oranżeryjnych w Rzeczypospolitej. Latem drzewa ustawiano w donicach przed pałacem i na tarasach ogrodowych, gdzie stanowiły niezwykle efektowną dekorację. Jesienią wszystkie rośliny przewożono z powrotem do oranżerii, w której zimowały do następnego sezonu – był to typowy sposób uprawy cytrusów w XVIII i XIX wieku. Niestety, w 1858 roku kolekcja została sprzedana przez Zygmunta Radziwiłła carowi Aleksandrowi II i przewieziona do Łazienek Królewskich w Warszawie. Był to koniec nieborowskiej kolekcji, która przez kilkadziesiąt lat należała do najcenniejszych w Polsce. Będąc w Łazienkach Królewskich w Warszawie w dniu 21 czerwca 2026r. z Panią Beatą Kańską, zobaczymy miejsce, gdzie wybudowano Nową Oranżerię na pomieszczenie tej kolekcji drzew cytrusowych. Obiekt nie dotrwał do naszych czasów, ale miejsce, które zajmował było olbrzymie.








Duże wrażenie zrobił na nas zrewitalizowany ogród gospodarczy, w którym odtworzono historyczny układ kwater warzywnych, ziołowych i sadowniczych. Szczególną uwagę zwracają drzewa owocowe prowadzone przy murach w formie szpalerów (espalier) – dawna metoda uprawy, dzięki której owoce lepiej dojrzewały, a rośliny zajmowały mniej miejsca. Spacer po tej części ogrodu pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądało codzienne funkcjonowanie magnackiej rezydencji przed ponad dwustu laty, gdy ogród był nie tylko ozdobą, ale również ważnym zapleczem gospodarczym pałacu. Celem odtworzenia historycznego ogrodu użytkowego było przywrócenie wyglądu i funkcji ogrodu z końca XVIII i początku XIX wieku, dlatego z wielką pieczołowitością odtworzenia nasadzeń z tego okresu. W ramach rewitalizacji posadzono kolekcję kilkunastu historycznych odmian winorośli, które były uprawiane w Nieborowie w XVIII i XIX wieku lub są charakterystyczne dla tego okresu. Nawiązuje to do dawnych tradycji pałacowych, gdy winorośl była cenną rośliną użytkową i ozdobną. Prowadzone przy murach i specjalnych konstrukcjach, wykorzystują ciepło nagrzewających się ścian – rozwiązanie znane i stosowane w europejskich ogrodach pałacowych od stuleci. Dzięki rewitalizacji zwiedzający mogą zobaczyć nie tylko reprezentacyjną część ogrodu, ale również poznać, jak wyglądało zaplecze ogrodnicze jednej z najważniejszych magnackich rezydencji w Polsce.









Podczas rewitalizacji ogrodu gospodarczego dokonano ciekawego odkrycia. W murach zachowały się fragmenty wydrążonych kości zwierzęcych, które przed ponad dwustu laty służyły jako przepusty do mocowania linek i drutów podtrzymujących szpalerowo prowadzone drzewa owocowe oraz winorośle. To rzadko spotykany detal świadczący o wysokim poziomie dawnej sztuki ogrodniczej i staranności, z jaką projektowano każdy element ogrodu użytkowego. Te wydrążone kości zwierzęce mogliśmy zobaczyć w odkrywce muru ceglanego. Przeciągano przez nie druty lub linki. Do nich przywiązywano gałęzie grusz, jabłoni, brzoskwiń czy winorośli prowadzone płasko przy murze.

Z ogrodów użytkowych udaliśmy się w stronę ogrodu pałacowego. Od tej strony pałac prezentuje najbardziej reprezentacyjne oblicze. Centralnym elementem elewacji jest szeroki taras, z którego roztacza się widok na geometryczny ogród barokowy. Oś kompozycji prowadzi wzrok przez partery kwiatowe, strzyżone żywopłoty i alejki aż do dalszych części założenia. Elewację zdobi klasycystyczny tympanon z herbem Radziwiłłów, przypominający o rodzinie, która przez blisko 170 lat była właścicielem Nieborowa. Harmonijne połączenie architektury pałacu z ogrodem jest doskonałym przykładem barokowej zasady przenikania się budynku i krajobrazu – pałac nie dominuje nad ogrodem, lecz stanowi jego integralną część.

Barokowy ogród w Nieborowie został zaprojektowany zgodnie z zasadą osiowości i symetrii, charakterystyczną dla francuskiej sztuki ogrodowej. Najważniejszym elementem kompozycji jest główna oś widokowa, rozpoczynająca się na tarasie pałacowym i prowadząca przez geometryczne partery, strzyżone żywopłoty oraz kolejne wnętrza ogrodowe. Perspektywa została celowo wydłużona – wysokie boskiety tworzą zielone ściany, które kierują wzrok ku odległemu horyzontowi i nadają ogrodowi wrażenie jeszcze większej przestrzeni.
W XVIII wieku taka kompozycja była symbolem ładu, harmonii i panowania człowieka nad naturą. Mimo upływu ponad 250 lat główna oś ogrodowa zachowała swój historyczny układ i do dziś pozostaje jednym z najpiękniejszych przykładów barokowej sztuki ogrodowej w Polsce.








Na koniec spaceru spotkaliśmy się przy drugim zabytkowym platanie. Nasza grupa spróbowała zbadać obwód dostojnego drzewa – nas było więcej! Platany posadzono ok. 1770 r. mają zatem ok 255 lat. Obwód pnia z wypukłością to ok. 8m, potrzeba 8-9 osób aby go objąć. Wysokość to ok. 30 m lecz ze względów zdrowotnych platan jest co roku mocno przycinany. Nie powinien przekraczać wysokości pałacu, choć rośnie znakomicie i sięga nieco powyżej dachu.


Żegnamy się z platanami i parkiem, a bardziej mówimy – do widzenia! Miejsce piękne, do zwiedzenia pozostaje nam pałac oraz romantyczny Park Arkadia, znajdujący się w odległości ok. 3 km. Warto odwiedzić to miejsce, ale trzeba zarezerwować zdecydowanie więcej czasu niż miała nasza grupa.
PTR